piątek, 5 lipca 2013

Nieprzyjemna sytuacja w PEPCO

Hejka!
Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o niemiłej sytuacji w sklepie PEPCO. Jak zwykle robiłam zakupy, kupiłam sobie parę ciuchów, zapłaciłam i wychodzę. Jak przechodziłam przez bramki, zaczęły piszczeć i czerwone światło mnie oślepiło. Sprzedawczyni kazała mi się cofnąć. Okazało się, że piszczy coś z moich zakupów. Była to spódnica w kwiatki. Ekspedientka uświadomiła sobie, że nie odpięła tzw. 'klipsa' ze spódnicy. To było okropne. Wszyscy się na mnie gapili i myśleli, że jestem małym złodziejaszkiem. To nieprawda, naturallement.

To wszystko na dzisiaj...!

Przepraszam, że posty rzadko się ukazywały oraz za to, że dzisiejszy post jest taki krótki... 

Buźka <3


1 komentarz:

  1. Mam taką prośbę abyś pokazała swoje kociaki-oczywiście jeśli chcesz :)

    OdpowiedzUsuń